Pies Testuje: Dwór Sieraków czyli urlop z psem w rytmie slow pod Krakowem
Zazwyczaj nasze wyjazdy wyglądają bardzo podobnie – od rana jesteśmy na pełnych obrotach. Chcemy zobaczyć jak najwięcej, planujemy kolejne punkty na mapie i z ciekawością odkrywamy nowe miejsca przyjazne psom. Tym razem pobyt miał być jednak zupełnie inny.
Do Dworu Sieraków przyjechałyśmy z nastawieniem na typową pracę zdalną, dlatego z góry założyłyśmy, że na zwiedzanie okolicy po prostu zabraknie nam czasu. Byłyśmy przekonane, że wrócimy z niedosytem. Co to dla nas odwiedzić tylko jedno czy dwa ciekawe miejsca. Ku naszemu zdziwieniu bardzo szybko okazało się, że to właśnie w tym tkwił cały urok!
Już na samym wjeździe zachwycił nas park, a bajkowa aleja drzew, kojąca wieczorna cisza i… gwieździste niebo nad dworem zrobiły na nas takie wrażenie, że od razu pomyślałyśmy: „wcale nie będziemy chciały stąd wyjeżdżać”. Miejsce, które miało być tylko do pracy i ewentualnie bazą wypadową, zupełnie niespodziewanie sprawiło, że czas zaczął płynąć wolniej, a nam zupełnie to nie przeszkadzało. Poznajcie Dwór Sieraków bliżej!
Kilka ciekawych faktów o Dworze Sieraków




Dwór Sieraków leży na malowniczym Pogórzu Wielickim, zaledwie rzut beretem – bo około 20 kilometrów – od tętniącego życiem Krakowa i tuż obok słynnej Wieliczki. To idealna lokalizacja, jeśli szukasz ucieczki od miejskiego zgiełku, ale wciąż chcesz mieć wszystko na wyciągnięcie ręki. Pierwsze wzmianki o majątku sięgają już XV wieku, kiedy to szlachecki ród Sierakowskich wzniósł tu swoją siedzibę. Przez stulecia to miejsce tętniło barwnym życiem i przechodziło z rąk do rąk – należało m.in. do rodu Lubomirskich, a w XVIII wieku kupił je Jan Nepomucen Przychocki, żupnik wielicki i sekretarz samego króla Augusta III Sasa. Obecny budynek wzniesiono około 1850 roku po tym, jak poprzedni pałacyk został zniszczony podczas rabacji galicyjskiej. Dziś ten czterogwiazdkowy hotel urządzony jest w niesamowicie przytulnym, angielskim stylu, który sprawia, że od samego progu możesz poczuć się tu po prostu jak w domu.
Co ciekawe, w burzliwej historii dworu pojawia się też uzdrowiskowy wątek. Ze względu na unikalny, wyjątkowo czysty mikroklimat i otoczenie potężnego, czterohektarowego parku, pod koniec XX wieku w dworskich murach utworzono państwowy szpital uzdrowiskowy i sanatorium dla dzieci. Przez lata to miejsce pomagało pacjentom wrócić do zdrowia. Choć dziś dwór jest już nowoczesnym, prywatnym obiektem, ta unikalna atmosfera spokoju, mikroklimat i kojące powietrze nigdzie nie zniknęły. Wystarczy przekroczyć bramę, by poczuć, że tutejsze wiekowe drzewa wciąż mają w sobie tę dawną, uzdrawiającą magię.
No dobrze, ale jak to zwolnienie tempa i dworska magia mają się do podróżowania z czworonogiem? Umówmy się – hasło „hotel przyjazny psom” potrafi dziś oznaczać dosłownie wszystko. Czasem to szczera gościnność, a czasem zwykłe tolerowanie zwierzęcia, z którym obsługa „jakoś musi sobie poradzić”. Jak jest tutaj?
Czy Dwór Sieraków jest naprawdę przyjazny psom?
Dwór Sieraków to jedno z tych miejsc, gdzie pies od pierwszego kroku staje się pełnoprawnym, wyczekiwanym gościem i nie jest tylko nowoczesny marketing czy nasz osobisty zachwyt. Właściciele sami chętnie podkreślają, że ogromnie zależy im na podtrzymywaniu dawnych tradycji ziemiańskich – a w nich pies był przecież nieodłącznym członkiem dworu, towarzyszył mieszkańcom w codziennym życiu i swobodnie przemierzał z nimi całe włości. Co ciekawe, tę atmosferę i brak spięcia czuć tu na każdym kroku.
Mało tego, na miejscu mieszka kot – Teofil zwany królem! Nic dziwnego. Paraduje gdzie chce i kiedy chce. Zdarza się, że śpi z gośćmi w pokojach, jeśli tylko go zaproszą. Czasem powita Cię na recepcji, przyjdzie na śniadanie albo wskoczy na kolana w salonie. Jednak w ciągu dnia najczęściej go nie widać, bo całymi dniami poluje na myszy na sąsiednich polach.



Królewskie powitanie czy raczej chłodne przyjęcie?
Zaufanie do gości z psami jest tu niespotykane – gospodarze po prostu wierzą, że uszanujesz ich progi. To bardzo przyjemne, choć przyznam, że na początku przez to swobodne podejście sama łapałam się na myśleniu, co właściwie wypada, a co nie. Jako właścicielka bazy miejsc przyjaznych czworonogom zawsze chcę zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie, a przecież kwestie takie jak spanie w łóżku z psem czy wstęp do restauracji potrafią się bardzo różnić w zależności od obiektu. Dlatego zasugerowałam właścicielom wprowadzenie na powitanie kilku luźnych wskazówek z zasadami panującymi w obiekcie. Wszystko po to, aby dać obu stronom komfort, a przy tym nie stracić tego, co w Dworze Sieraków urzeka najbardziej: pełnej swobody i zaufania do gości, które całkowicie przełamuje stereotyp sztywnej atmosfery w tego typu miejscach.



W Dworze Sieraków właściciel bardzo dba o to, żeby każdy gość od progu czuł się zaopiekowany. Nie spotkasz się tu z badawczym spojrzeniem na dzień dobry. Twój pies zostanie powitany z radością przez obsługę, która lubi zwierzęta, a w pokoju będzie na niego czekać „psi pakiet” w postaci misek, paczki smakołyków i wygodnej maty, na której będzie mógł odpocząć po podróży.
Śniadanie z psem, a może obiad i kolacja?
Ja wiem, że to brzmi niewiarygodnie, jak się zachwycam tym podejściem, ale musisz mi uwierzyć, że jeśli szukasz miejsca, gdzie możesz podczas urlopu z psem zjeść śniadanie, obiad czy kolację, to Restauracja Dwór Sieraków zdecydowanie Cię zachwyci.
Obsługa działa błyskawicznie – zanim zdążysz zerknąć w kartę, dla Twojego psa pod stołem pojawi się już miska ze świeżą wodą. Wnętrza są na tyle przestronne, że bez problemu znajdziecie komfortowy, ustronny kącik, w którym Twój przyjaciel będzie mógł się wygodnie położyć, a nawet… coś zamówić, bo.. czeka tu na niego specjalne psie menu przygotowane przez samego szefa kuchni – i to nie byle jakie! Tutejsza kuchnia to absolutnie najwyższa półka.



Restauracja Dworu Sieraków działa w duchu Slow Food i od lat zdobywa wyróżnienia w prestiżowym przewodniku kulinarnym Gault&Millau. Szef kuchni tworzy autorskie, sezonowe potrawy z ekologicznych produktów od lokalnych dostawców, a dopełnieniem całości jest piwnica pełna win wyróżnionych przez międzynarodowy magazyn Wine Spectator.
My spróbowałyśmy m.in. pysznej kaczki, pieczonych żeberek i tajskiej zupy. Śniadania są podawane w formie bufetu oraz dań przygotowywanych na zamówienie z małej karty. Choć byłyśmy tylko kilka dni, to już miałyśmy swojego ulubionego kelnera, który z uśmiechem zawsze proponował nam pyszną jajecznicę z boczkiem na dzień dobry 😉


Spacer na wyciągnięcie smyczy!
Niezależnie od tego, czy chcesz wyjść z psem na szybkie, poranne siku, czy przejść się na dłuższą chwilę – nie musisz szukać niczego w okolicy. Dworski park zachwyca o każdej porze dnia. Czekają na Was klimatyczne alejki, wszechobecna zieleń i śpiew ptaków o poranku. Możesz na chwilę się zatrzymać i złapać oddech na tarasie z widokiem na góry, położyć się na leżaku z książką w słońcu z psem u boku albo bawić się z nim na trawie – jeśli oczywiście wiesz, że będzie się trzymać blisko i nie zapoluje na leśnych mieszkańców.
Niestety nasza Zołza ma bardzo silny instynkt myśliwski i nie było jej dane pobiegać po parku, bo dosłownie poszłaby… w pole. W pole, nad którym zresztą warto podziwiać zachód słońca, bo pojawiają się na nim sarny, bażanty, a nawet zające. Nam się poszczęściło! A wieczorem? Wieczorem możesz podziwiać gwieździste niebo i pięknie oświetlony Dwór ukryty w gęstym ciemnym lesie niczym z powieści Zbigniewa Nienackiego “Niesamowity Dwór”.







Psie dnie i noce
W Dworze Sieraków goście z psami śpią w specjalnie przygotowanych pokojach. Choć na pierwszy rzut oka zupełnie tego nie odczujecie, bo standard nie odbiega od innych wnętrz, to zdradzę Wam, że np. zrezygnowano w nich z wykładziny na rzecz łatwych w utrzymaniu podłóg, co mi osobiście daje ogromny komfort psychiczny. Na każdego psa czekają tu stalowe miski na wodę i jedzenie, smaczki oraz wygodna mata do spania, ale to nie wszystko.
Przestrzeni jest na tyle dużo, że bez problemu ulokujesz tam duże legowisko, a w razie potrzeby nawet klatkę kennelową. Co więcej – jeśli tylko Twój pies jest do tego przyzwyczajony i macie na to ochotę, możecie bez problemu spać razem w łóżku! A śpi się tu wybornie, bo materac jest wyjątkowo wygodny.
W pokoju do dyspozycji jest zestaw do parzenia kawy i herbaty oraz szklane butelki z wodą gazowaną i niegazowaną, które są codziennie uzupełniane przez obsługę. Całe wnętrza – zarówno pokoje, jak i pozostałe części Dworu – są urządzone niezwykle klimatycznie i z klasą.




Klimat slow w Dworze Sieraków – w czym tkwi sekret?
Gdybym miała opisać Dwór Sieraków jednym słowem, byłoby to właśnie „slow” – i to w najczystszej postaci. Cała filozofia tego miejsca opiera się na celebrowaniu momentów, co czujesz od razu po przekroczeniu bramy. Faktycznie, czas płynie tu zupełnie innym, spokojniejszym rytmem, a dworska przestrzeń wręcz sprzyja temu, by w pełni odciąć się od codziennego biegu.
Sekret tej atmosfery tkwi przede wszystkim w samych wnętrzach, które są urządzone z dbałością o każdy detal. W pokojach i na dworskich korytarzach dosłownie czuć ducha przeszłości – ściany pełne starych rycin i fotografii opowiadają fascynującą historię tego Dworu. Co ciekawe, każdy pokój ma swój własny, unikalny charakter i styl, pełen antyków i angielskiej elegancji. Przechadzając się po obiekcie, mijasz meble z duszą i zakątki dedykowane pasji do wina, z której Dwór słynie.






Prawdziwą magią są jednak detale, które domykają ten wyjątkowy klimat. Cudownie spędza się tu poranki i popołudnia w salonie, do którego przez taras wpada miękkie, ciepłe światło, tworząc niesamowitą atmosferę. Całość dopełniają przepiękne tapety na ścianach, bogato zaopatrzona biblioteczka, z której aż chce się wyciągnąć jakąś książkę oraz zielone akcenty w postaci roślin.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Nic nie musisz, nigdzie się nie spieszysz. Możesz spędzać leniwe dni z psem u boku, jeśli tylko masz na to ochotę i czas Ci na to pozwala. Teraz jestem przekonana, że gdybym przyjechała tu z napiętym grafikiem, pewnie żałowałabym, że nie mogę tu usiąść i po prostu delektować się chwilą.
Dwór słynie też z kameralnych spotkań, w których sztuka, muzyka i kulinaria łączą się w jedno. Organizowane są tu wyjątkowe wieczory z muzyką na żywo i nastrojowe koncerty, a także regularne spotkania z artystami i wernisaże malarstwa. Jednak prawdziwym sercem kalendarza imprez są wydarzenia winiarskie – na czele z flagowym, plenerowym festiwalem „Ogrody Wina”, degustacjami komentowanymi przez sommelierów oraz wyjątkowymi kolacjami z wine pairingiem.
Czy Dwór Sieraków skradnie Twoje serce?
Ja wyjechałam z niego absolutnie oczarowana, ale pamiętaj, że to miejsce ma swój własny klimat, w który trzeba po prostu chcieć się wczuć.
To prawdziwy azyl dla par z psami oraz osób, które szukają ciszy i chcą odpocząć w duchu slow travel. Przypadnie do gustu każdemu, kto lubi spędzać czas w kameralnych, klimatycznych miejscach, ceni sobie dworską klasę i angielską elegancję bez sztywnej atmosfery. Goście przyzwyczajeni do hotelowych tłumów, imprez i atrakcji mogą nie znaleźć tu tego, czego szukają. A pobyt wyłącznie na city break może sprawić, że… nie będzie się chciało stąd wychodzić, a co dopiero zwiedzać!
Dla nas był to czas idealny. Jeśli Twój styl odpoczynku pokrywa się z moimi wrażeniami, Dwór Sieraków ugości Ciebie i Twojego psa po królewsku i z pewnością dopiszesz go do listy miejsc, do których po prostu chce się wracać.



Strefa atrakcji w Dworze Sieraków
Jeśli zastanawiasz się, co można robić w Dworze Sieraków poza spacerami z psem, oto co czeka na Ciebie na miejscu:
-
Strefa Wellness: Dostępna jest sauna sucha (fińska)
-
Zewnętrzny basen i jacuzzi, w którym można zamówić m.in. oryginalne, relaksujące kąpiele w winie: działa w sezonie letnim, a z leżaków roztacza się piękny widok na panoramę Beskidów
-
Gabinet SPA: Profesjonalne masaże oraz dworskie zabiegi pielęgnacyjne na twarz i ciało
-
Piwniczka z winem i degustacje: Absolutna wizytówka Dworu. Znajdziesz tu kolekcję kilkuset etykiet z całego świata. Istnieje możliwość zamówienia profesjonalnej degustacji z sommelierem lub wzięcia udziału w kolacji z wine pairingiem (doborem win do dań).
-
Wydarzenia kulturalne i muzyka na żywo: Cyklicznie organizowane koncerty na dworskim tarasie lub we wnętrzach oraz flagowy, coroczny festiwal plenerowy „Ogrody Wina”.
Informacje praktyczne
Na koniec garść konkretnych informacji, które pomogą Ci podjąć decyzję i zaplanować pobyt w Dworze Sieraków z psem:
-
Pies może wchodzić do w restauracji i przebywać w lobby – czworonogi są pełnoprawnymi gośćmi i mogą towarzyszyć Wam przy stoliku w restauracji, na tarasie oraz w lobby.
-
Nie ma zakazu zostawiania psa samego w pokoju.
-
Dwór Sieraków bez problemu przyjmuje gości z kilkoma czworonogami.
-
Dedykowane psie menu w restauracji. Do wyboru m.in. duszona jagnięcina z ryżem czy wolno pieczona kość podawane w eleganckich miskach.
-
Specjalny pakiet dla psiarzy „Twój pies przyjechałby do nas”: Zawiera nocleg, wliczoną opłatę za psa, przygotowane w pokoju legowisko i miski, trzydaniową kolację dla właścicieli oraz pieczone ucho wieprzowe dla czworonoga. Dodatkowo: 10% zniżki do SPA.
-
Opłata za psa (poza pakietem): Ok. 50 zł za dobę.
-
Odległość od Krakowa: Ok. 20 km na południe (blisko Wieliczki i Dobczyc).
-
Parking: Bezpłatny i bezpieczny, bezpośrednio na terenie posesji.
-
Rekomendowany czas pobytu: Minimum 2 noce (by w pełni poczuć dworski klimat slow travel).
Obowiązkowe miejsca przyjazne psom Krakowie i okolicy
Dwa absolutnie piękne miejsca, które udało nam się odwiedzić przez cztery dni pobytu, to błonia Zamku w Dobczycach z zaporą na Jeziorze Dobczyckim oraz Park Zakrzówek w Krakowie. Moim zdaniem to obowiązkowe punkty zwiedzania, w których można się zatracić.
Spacer wokół dobczyckiego wzgórza zamkowego i przejście koroną zapory gwarantują bajeczne, rozległe panoramy na taflę wody. Z kolei krakowski Zakrzówek z jasnymi wapiennymi skałami, niesamowitym kolorem wody i świetnie przygotowanymi ścieżkami spacerowymi robi spektakularne wrażenie i pozwala na ucieczkę w naturę, mimo bliskości dużego miasta. Obie te lokalizacje stwarzają idealne warunki do niespiesznego wędrowania, łapania pięknych kadrów i po prostu cieszenia się wspólnym czasem. Od razu ostrzegam, że aż żal wstępować tu tylko przejazdem!
Blisko dworu jest też ścieżka spacerowa wokół małego zbiornika wodnego, ale nam nie starczyło już czasu, żeby tam zajrzeć.
Błonia Zamku i Zapora w Dobczycach



To miejsce urzeka ciszą, przestrzenią i historią w tle. Choć z psem nie wejdziemy na sam dziedziniec zamkowy czy do skansenu, to spacer zielonymi błoniami u podnóża średniowiecznych murów jest czystą przyjemnością. Z kolei wycieczka na koronę zapory, która jest przyjazna psom (warto pamiętać, że wejście jest możliwe tylko w weekendy), całkowicie rekompensuje te ograniczenia. Majestatyczna konstrukcja otwiera widok na Jezioro Dobczyckie i otaczające je wzgórza. Ścieżki są tu równe, wygodne i doskonale przystosowane do spokojnego marszu z czworonogiem na smyczy – choć trzeba się przygotować na spacer lekko pod górkę lub z górki. Co więcej, od zapory można ruszyć dalej wzdłuż rzeki na kolejny, długi spacer.
Park Zakrzówek w Krakowie



Kamieniołom, który zyskał zupełnie nowe, spektakularne oblicze. Otoczenie jasnych wapiennych skał kontrastujących z turkusową, wręcz instagramową wodą sprawia, że można poczuć się tu jak w ciepłych krajach. Główne kąpielisko, jak to często bywa, nie jest przyjazne dla psów, ale za to dla psiarzy wytyczono osobną, własną plażę – i to tuż obok kawiarni, do której również można wejść z czworonogiem. Rozległe trasy spacerowe poprowadzone wokół całego zalewu oraz punkty widokowe, z których widać m.in. Wawel, niesamowicie zachęcają do długich wędrówek. No coś pięknego! Jestem absolutnie zachwycona i na pewno będzie to stały punkt, do którego będę wracać przy okazji każdego wyjazdu do Krakowa z psem lub bez.
Podsumowanie
W Dworze Sieraków poczułam się tak dobrze i swobodnie, że z ogromną chęcią tam wrócę. Okoliczne atrakcje – choć przepiękne i zwykle to one byłyby wisienką na torcie – tym razem stały się po prostu idealnym dopełnieniem. Klimat Dworu Sieraków, ogromne zaufanie obsługi i przyjazność dla psów dały nam dokładnie to, czego potrzebowałyśmy – przestrzeń, by zamiast tylko pracować i gonić, po prostu złapać oddech i w pełni cieszyć się chwilą nie myśląc o codziennych obowiązkach.
Hau! Podobają Ci się moje treści? Chcesz wesprzeć twórczość Psa na urlopie?
Postaw mi wirtualną kawę. To nie tylko miłe podziękowanie, ale wielka motywacja do dalszego tworzenia i poszukiwania miejsc przyjaznych w Polsce. Dowód na to, że PiesNaUrlopie działa, a podróżowanie z czworonogiem jest możliwe i wcale nie musi być nudne.. Bądź człowiekiem, zabierz psa na urlop ❤







